Antoni: miałem kiedyś spory kompleks na punkcie moich włosów, a właściwie ich braku. Zacząłem łysieć w wieku 35 lat i proces ten trwał dość długo. Po czterdziestce, kiedy nie mogłem już patrzyć na siebie w lustrze postanowiłem udać się do lekarza. Trycholog poinformował mnie, że moje łysienie to łysienie typu męskiego. Okazało się, że gdybym wcześniej przyszedł do specjalisty może udałoby się uratować moje włosy. Kuracją, którą mi przepisał była mezoterapia włosów (https://centrumzdrowegowlosa.pl/oferta/mezoterapia-skory-glowy-krakow/), po tym zabiegu rzeczywiście moje włosy jakby odżyły. Jestem aktualnie w trakcie leczenia i widzę wyraźną poprawę, mam nadzieje, że uda się przywrócić moje słabe włoski do życia.

Aldona: mam długie włosy i znajomi często pytają co robię, żeby wyglądały tak pięknie. Prawdę powiedziawszy ich wygląd to zaleta moich genów. Zarówno mama, jak i babcia zawsze miały grube i lśniące włosy, nawet w późniejszym wieku, gdy obie już posiwiały. Wydaje mi się, że piękny wygląd moich włosów zawdzięczam ich genom, bo nie robię z czupryną niczego szczególnego. Myję włosy trzy razy w tygodniu, nakładam odżywkę i to wszystko. Nie suszę nigdy włosów, zawsze kładę się spać z mokrymi. To wszystko, co robię, a włosy i tak wyglądają na grube i zdrowe.

 

Dominik: przed trzydziestkom zauważyłem u siebie pierwsze objawy łysienia. Przestraszyłem się nie na żarty, bo nie mam kształtnej czaszki i z ogoloną na łyso głową raczej nie wyglądałbym dobrze. Poszedłem do specjalisty i okazało się, że problemy z włosami są wynikiem palenia papierosów i złej diety. Dostałem witaminy (jakieś specjalne, bo na receptę) i nakaz rzucenia palenia. Oczywiście musiałem też trochę zweryfikować to co jadłem. W efekcie włosy nie tylko przestały wypadać, ale teraz mam jeszcze bujniejszą czuprynę niż miałem będąc dwudziestolatkiem. Gdyby się ktoś zastanawiał, jak poprawić kondycję włosów, moja odpowiedź: na początek rzuć fajki.

 

Kinga: moje włosy nie są nie długie, ani grube, ale wyglądają zdrowo i błyszczą. Mam cienkie włosy, zawsze miałam – to normalne u mnie w rodzinie. Chciałam jednak, żeby dobrze wyglądały. Dbam więc o nie specjalnie, staram się używać wyłącznie najlepszej jakości kosmetyków, zawsze po myciu głowy nakładam odżywkę, a co jakiś czas także maseczkę. Staram się także masować skórę głowy podczas jej mycia i jak najrzadziej używać suszarki – strasznie niszczy ona moje włosy. Podcinam też końcówki, żeby się nie rozdwajały. Efekt? Zdrowe i dobrze wyglądające włosy, choć kosztuje mnie to trochę czasu i pieniędzy, ale moim zdaniem warto.